Strona:Pamiętniki lekarzy (1939).djvu/438

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Za późno...

Czarne, długie rzęsy przysłaniają opuszczone skromnie oczy. Oczy błyszczące, smutne i marzące. Cera blada. Przebijają ceglaste wypieki. Ma lat osiemnaście. Wstydliwa wiejska dziewczyna milczy.
Mówi jej matka. Przyprowadziła do zbadania jedynaczkę. Z sześciorga dzieci została już tylko ta jedna. Drży o nią, gdyż w tym mniej więcej wieku gasło każde z jej pięciorga już pochowanych w ziemi. Kładły się kolejno do tego samego łóżka, by więcej nie powstać. Ludzie gadają, że to suchoty „pożerają jej rodzinę“.
Matka skamle o ratunek. Chwyta mnie za ręce, czepia lekarskiego płaszcza. Błaga oczyma. Głos jej załamuje się chwilami i zamienia w skowyt.
Chce ratować córkę, ostatnie jedyne dziecko. Kupuje drogie lekarstwa w aptece. Leczy ją obecnie dr. X i zaczął robić kosztowne zastrzyki podskórne i dożylne.
Badam. W jednym płucu duża jama. Rozpad szerzy się bardzo szybko. Nadżerane strzępiaste ścianki obrywają się i opadając na dno wypełniają jamę w postaci serowaciejącego gęstego płynu. Przy poruszeniach ciałem chlebocze się ciężko i kołysze w jamie złowieszcza zawiesina. W obu płucach wysiane liczne przeważnie świeże nacieki, rozpełzające się po tkance jak iperyt. Miejscami przeświecają rozpoczynające się nowe rozpady.
Cóż mogą pomóc w takim stanie zastrzyki?
Matulo, złożysz do trumny wkrótce i to ostatnie swe dziecko. Nie po możesz, choćbyś sprzedała na żydach ostatnią sukienkę, choćbyś zeszłą z zagonów na żebry, choćby ci serce z żalu pękało, choćbyś z rozpaczy konała.
Zapóźno.
Wiszą w poczekalniach Wydziału Powiatowego i szpitala duże plakaty. Niemo nawołują całe społeczeństwo do zorganizowanej walki z gruźlicą.
Wyblakłymi zszarzałymi plakatami interesują się tylko muchy, a bezszelestny pająk zasnuwa je pracowicie i wytrwale pajęczyną.


Dzień powszedni.

Chory lat trzydzdiestu, na pół przytomny, spuchnięty jak topielec po dłuższym pobycie w wodzie. Potworne obrzęki na całej skórze. Mocz po zagotowaniu ścina się jak jajko na twardo — tyle w nim białka. Pod mikroskopem obraz rozpaczliwy. Badaniem rentgenologicznym stwierdzam rostrzeń serca i przesiąki w jamach surowiczych.
Tak zaniedbane wypadki zapalenia nerek spotkać można obecnie chyba jedynie w głębokich prowincjach Chin i poza miastami w Polsce. Chory jest już jedną nogą no tamtym świecie. Jak tu wyleczyć takiego w ciągu