Strona:PL Zuzanna Ginczanka - O centaurach.djvu/20

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    CANTICUM CANTICORUM


    Pienią się winne jagody,
    Pachnący nard
    Ciężko zalewa sady —
    Pasłam braciom mym trzody
    W słoneczny skwar —
    Dlatego jestem śniada;
    Szumi noc granatowa.
    Od żółtych gwiazd
    Gore popieli się niebo.
    Oczy płonące chowam
    W rzęs cyprysowy las,
    Jako sadzawki w Hazebon.

    „O miła moja, otwórz —
    Obiegłem sad —
    Mam sypką rosę w kędziorach —
    Usta mi twoje powtórz,
    Bym znowu zgadł
    Czy piłaś jabłka z wieczora“ —
    „Jak mam tobie odemknąć
    Skrzypiące drzwi —
    Gdy suknie z siebie zewlekłam,