Strona:PL Zenon Przesmycki - Z czary młodości.djvu/233

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została przepisana.

    II.
    SONET W TRZECH CZĘŚCIACH.


    DZIŚ.

    Za pełny woni, świeżości kwiat,
    Perełki rymów na rytmów sznury
    Nawlekam chętnie, na życia chmury
    Słoneczność pieśni rzucam rad.

    PO LATACH.

    Minęły lata, dziesiątki lat.
    Kwiat miał czas uschnąć raz nie wiem który,
    A moich liter zblakły kontury —
    I rozwiał wiatr przeszłości ślad.

    W WIECZNOŚCI.

    Kwiat schnie, lecz żyje wieczyście woń
    I błądzi smętnie przez światów toń;
    Pismo się starło — melodya słodka

    Krąży w przestrzeniach, jak widmo pieśni.
    Gdy jedna z drugą wreszcie się spotka,
    Dziś może lepiej się ucieleśni.