Strona:PL Z obcego Parnasu (antologia).djvu/263

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


IV.

Pod ciemnym lasem, w pogodne zaranie,
„Hura!” się ozwą zaporożskie czaty,
„Hura!” się z góry stoczyło w tamanie,
W turkach kozackie zagrzęzły bułaty.

Zrazu nad niemi chmurzyło się, grzmiało,
W ciemności łuny wybuchły złowieszcze,
Dym wił się, głuchło .... gasło .... bałwaniało,
Potem pył z wiatrem tylko bujał jeszcze.

Z pyłem się wieki zwiły śród pomroki,
Dzieje pokryła milczenia głębina,
Ptak rozniósł kości, a wiatr dum potoki:
Świecie tęsknoty, gdzie twoja kończyna?