Strona:PL Z obcego Parnasu (antologia).djvu/217

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Prawda.




Jam cię nigdy mojem słońcem
Ni królową zwał,
Lecz w mym wzroku pałającem
Zawsze twego odblask tlał.

Nie nazwałem cię aniołem,
Gdy owładł mię szał;
Ale Bogu kornem czołem
Dziękowałem, że cię dał.

Jam nie padał na kolana,
Nie całował rąk twych, nie!
Lecz jam wierny ukochana,
Bo znam luba serce twe.