Strona:PL Wyspiański - Meleager.djvu/38

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

na miasto, gdzie zamierzam uczcić je pogrzebem;... i jakkolwiek chęć zemsty kazałaby mi wiele budować na twoim gniewnem współczuciu, to jednak litość nad tobą zamyka mi usta i każe się natychmiast oddalić.

ALTHEA.

Jaka litość nademną?

SŁUGA TOXEJA.

Bogów się pytaj, —
ja się nie mogę wdawać w bogów dzieła,
te, które Dike ze siebie powzięła
i do nóg twoich chyląc się w żałobie,
kolan się kornie twych imam rękoma;
— nadzieję zemsty chcę odebrać tobie,
co słów twych własnych grozy nieświadoma,
na dom twój nowe zwołujesz Furyje,
które niech lepiej cienie i noc skryje.

ALTHEA.

Czyżby więc z bohatyrów który targnął się na moich braci; nie bójże się, choćbyś miał Jazona samego wymienić; Jazona, który Runo posiadł złote; lub Tezeja; ujść mu się udało z czeluści piekieł i Cerbera czujność uśpić, wyjść z Labiryntu krętych kryjówek, — mnieby nie uszedł, gdy zechcę go zwikłać.
Od chwili wszedł sługa królewski i zbliżał się do Oineusa.

SŁUGA
(do Oineusa).

Tezeus, panie, odjechał w tej chwili, miotając obelg stado na wiatr w słów potoku, któregom wyrozu-