Strona:PL Wyspiański - Kazimierz Wielki.djvu/38

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


15.  Za orszakiem, — czy to łąki szarzeją...
za orszakiem, czy to łany już gwarzą,
za orszakiem, czy to bory się chwieją
za orszakiem, czy to lasy już idą...
czyli pszczelne roje tak brzęczą
za orszakiem, — czyli ziemie tak jęczą.

16.  A idą żałobne
posępne, pogrzebne
i łąki pachnące
i lasy podniebne,
wnuczęta moje pogrobne,

17.  A grają im dzwony
ze wszystkich kościołów
ogromne, tętniące,
wróżebne.
...........
...........

LXXXIV.

Już stokiem wzgórza gromnic żar ofiarny
wije się rzeką świateł, co migocą;
wlókł się olbrzymi wóz, całunem czarny
wśród masztów, których chusty się szamocą;
wicher żałosny zawiewał cmentarny,
jakby w godzinę duchów przed północą.
— Tam proch królewski mój ze czcią wieziony.
W taką to chwilę ja widmem zjawiony,