Strona:PL Wyspiański - Kazimierz Wielki.djvu/37

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


8.  I dziewki przekrasne,
panięta przejasne,
jaśniejsze niż białe lelije.

9.  A idą żałobni
a idą posępni
przez długie ulice podgrodne;
a idą żałobni
a idą posępni,
choć niebo błękitem pogodne.

10.  Wiatr chmury przegania,
to skrywa, odsłania
orszaki pochodne, stokrotne;

11.  A cienie się wiją,
to jaśnią, to kryją,
to w biegu znikają przelotne.

12.  A oni posępni
a grają im dzwony
ze wszystkich kościołów zawodne
................

13.  Czyli łąki nietknięte tak gwarzą,
Czyli kwiaty wycięte się skarzą, —
Czyli łąki i łany się kłonią,
Czyli wiatru przygięte pogonią.

14.  Czy to lasów stoki się chwieją,
Czy tak wieńce jodłowe wonieją...
Czy to lasy sosnowe się kłonią,
Czyli wiatru przygięte pogonią.