Strona:PL Wybór poezyi Mieczysława Romanowskiego. T. 1.djvu/098

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ROZKOCHANY.

Ten bronuje, ten obsiewa,
A ów orze,
Na mem polu wicher śpiewa...
Boże! Boże!

Ani mi się wziąć do pracy,
Z rąk mi rwie się,
Błąkałbym się jak ci ptacy
W polach — lesie.

Odkąd znam cię, dziewczę moje,
Wszystko marne,
Och! te czarne oczy twoje —
Takie czarne!...

1863.