Strona:PL Wybór poezyi Mieczysława Romanowskiego. T. 1.djvu/093

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


II.

Widziałem cię w kościele! — dzwonek mszę ogłosił...
Wpatrzyłem się, — klęczałaś kornie pochylona
I tęskna jako lilia... Modlitwą natchniona
Nie widziałaś, jak anioł nad tobą się wznosił.

Lecz jam go czuł po ciszy, co weszła do łona,
Po promieniach, które mi czoło moje zrosił;...
Szedłem za tobą w niebo... o nicem nie prosił, —
Tak była tobą samą dusza przepełniona.

Chcesz? twą całą modlitwę powtórzyć jam zdolny...
Dziękowałaś za życie, jako ów u zdroju
Za garść ziemi dziękuje Panu kwiatek polny...

Potem błagałaś Boga o wielki dzień boju...
Potem — aby nagrodził twoim trud mozolny...
Modląc o szczęście... dla mnie modliłaś spokoju?!

Lwów, wspominek mszy, 31 maja 1858.