Strona:PL Wujek-Biblia to jest księgi Starego i Nowego Testamentu 1923.djvu/0777

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


tnice mojéj onego dnia, aby ją zmazały: téż to czyniły w pośrodku domu mego.

40.Posłały do mężów przychodzących z daleka, do których poselstwo były wyprawiły, a tak oto przyszli, którymeś się umyła, i omalowałaś barwiczką oczy swe i ochędożyłaś się ochędóstwem białogłowskiem.

41.Usiadłaś na łożu bardzo pięknem, a stół przygotowan był przed tobą, kadzenie moje i olejek mój położyłaś na nim.

42.A głos mnóstwa wykrzykającego był przy nim i przy mężach, których z mnóstwa ludzi przywodzono, a przychodzili z puszczy, kładli manelle na ręce ich i wieńce nadobne na głowy ich.

43.I mówiłem onéj, która wytarta jest w cudzołóstwiech: Teraz będzie rozpustę płodziła w wszeteczeństwie swojem téż i ta.

44.I weszli do niéj jako do niewiasty nierządnéj: tak wchodzili do Oolli i do Ooliby, niewiast niecnotliwych.

45.A tak mężowie sprawiedliwi są: ci je osądzą sądem cudzołożnic i sądem wylewających krew; bo są cudzołożnice, a krew w ręku ich.

46.Bo to mówi Pan Bóg: Przywiedź do nich gromadę, a wydaj je na rozruch i na szarpaninę.

47.A niech będą ukamionowane kamieńmi narodów, a niech będą przebite mieczmi ich, syny i córki ich pobiją, a domy ich ogniem spalą.

48.I zniosą niecnotę z ziemie, a nauczą się wszystkie niewiasty, aby nie czyniły podług niecnoty ich.

49.I dadzą niecnotę waszę na was, a grzech i bałwanów waszych poniesiecie. A wiedzieć będziecie, żem Ja Pan Bóg.


Rozdział XXIV.

Przez garniec wypalony znamionuje się wypalenie Jeruzalem. Zakazuje umarłych płakać, a w tem żona prorokowa umarła.


I stało się słowo Pańskie do mnie, roku dziewiątego, w dziesiątym miesiącu, dziesiątego dnia miesiąca, mówiąc:

2.Synu człowieczy! napisz sobie imię dnia tego, w którym potwierdzony jest król Babiloński przeciwko Jeruzalem dzisiaj.

3.A rzeczesz przez przypowieść do domu draźniącego przypowieść, i rzeczesz do nich: To mówi Pan Bóg: Postaw garniec, postaw, mówię, wléj weń wody.

4.Pozbieraj sztuki jego do niego, każdą sztukę dobrą, udziec i mostek, wyborne i kości pełne.

5.Co najtłustsze bydlę weźmij, ułóż téż stósy kości pod niem: wykipiała warza jego i rozewrzały kości jego w pośrodku jego.

6.Przetóż to mówi Pan Bóg: Biada miastu krwawemu, garncowi, którego rdza jego jest w nim, a rdza jego nie wyszła z niego: po sztukach a po sztukach swoich wypróżnij go, nie padł nań los.

7.Bo krew jego jest w pośrodku jego, na przezroczystą skałę wylał ją: nie wylał jéj na ziemię, żeby mogła być zakryta prochem.

8.Abych przywiódł zagniewanie moje, a pomstą się pomścił, dałem krew jéj na przezroczystą skałę, żeby nie była zakryta.

9.Przetóż to mówi Pan Bóg: Biada miastu krwi, którego Ja uczynię wielki stós na ogień. [1]

10.Zgromadź kości, które ogniem podpalę, rozewre mięso i uwre wszystka przyprawa, a kości się zeschną.

11.Wstaw go téż na węgle próżny, że się rozpali i rozpuści miedź jego, a rozpłynie się w nim nieczystość jego i strawi się rdza jego.

12.Z wielką pracą pocono się, a nie wyszła z niego zbytnia rdza jego, ani przez ogień.

13.Nieczystość twoja obrzydła; bom cię chciał oczyścić, a nie jesteś oczyszczona od plugastw twoich; ale ani oczyszczona będziesz pierwéj, aż uspokoję rozgniewanie moje na tobie.

14.Ja Pan mówiłem: Przyjdzie, a uczynię, nie minę, ani zfolguję, ani się dam uprosić, według dróg twoich i według wynalazków twoich sądzić cię będę, mówi Pan.

15.I stało się słowo Pańskie do mnie, mówiąc:

16.Synu człowieczy! oto Ja biorę od ciebie kochanie oczu twoich 

  1. Nah. 3, 1. Habac. 2, 12.