Strona:PL Wedekind - Przebudzenie się wiosny.djvu/102

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


WUJ PROBST.
(rzuca garść ziemi)

Mojej własnej matce nie uwierzyłbym, że dziecko może tak nikczemnie postąpić z rodzicami.

PRZYJACIEL ZIGENMELKER.
(rzuca garść ziemi)

Tak postąpić z ojcem, który od lat dwudziestu o niczem nie myśli, jak tylko o szczęściu swego dziecka.

PASTOR KAHLBAUCH.
(ściskając rentjera Stiefla za rękę)

Wiemy, że tym, którzy kochają Boga, wszystko idzie na dobre 1. Korynt. 12—15. Pomyśl pan o nieutulonej w żalu matce i postaraj się wynagrodzić jej stratę podwójną miłością.

REKTOR ZONENSTICH.
(ściskając rękę rentjera Stiefla)

Prawdopodobnie i tak by nie dostał promocji.

PROFESOR KNOCHENBRUCH.
(ściska rękę rentjera Stiefla)

A gdyby nawet dostał promocję, na przyszły rok byłby napewno przepadł.