Strona:PL Wedekind - Przebudzenie się wiosny.djvu/068

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


PANI BERGMAN.

Więc słuchaj...

WENDLA.
(pod jej fartuchem drżąc)

O Boże, Boże?

PANI BERGMAN.

Aby mieć dziecko — rozumiesz mnie Wendlo?...

WENDLA.

Prędzej matko — dłużej tego nie zniosę.

PANI BERGMAN.

Aby mieć dziecko — trzeba mężczyznę, z którym się jest poślubioną... kochać — kochać, mówię ci — jak tylko można, kochać mężczyznę! Trzeba go kochać z całego serca, tak — jak się nie da powiedzieć! Trzeba go kochać Wendlo tak, jak w twoim wieku kochać jeszcze nie możesz... Teraz wiesz już wszystko.

WENDLA.
(podnosząc się)

Wielki.... Boże....

PANI BERGMAN.

Teraz wiesz co cię czeka.