Strona:PL Władysław Smoleński-Ksiądz Marek, cudotwórca i prorok konfederacyi barskiej szkic historyczny.pdf/20

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


V.

Wielmozne Panstwo Dobrodzieystwo. moje.
Mocno przepraszam zem tak długo nie był u Was Dobrodzieystwo moje. z pod Krzemienca, musze jechać do Trębowli na Kapitułe naszą. lecz naypierwy do Was Panstwo moje pojadę po świętym Janie.
Interesa Wasze ile mozności przed Bogiem, utrzymywałem, y teraz utrzymywac będę y Boskie zasyłam Błogosławienstwo.
Niech Was Bóg z Swiętemi swemi broni, strzeze, y zachowuje na zawsze.
Ludzi po waryowanych nietrzeba się lękac: wszak to nieprzechodząca choroba. ani zarazająca. tylko ześ Pani bojazliwa: to bydz zdaleka od nich. Wielmozney Jey Mosci Matuni Dobrodzieyce do nog upadam. Kochaney dziatwie Błogosławie. Przytym Wielmoznych WacPanstwa Dobrodzieystwa Nayniszczym zostaje sługąX: Marek mp.
Dt: 20 Maja 1781 z Białey Krynicy.

P. S. Imość Pani staroscina Salnicka umarła. w Białey Krynicy: samego tu, ile mozności w alteracyach ratuje. y w tych dniach wyjadę do Trębowii. Umarła 10 Maja.
Wielmozney Jey Mosci Pani Wroblewskiey Stolnikowey Zytomirskiey Pani Dobrodzieyce w Czarniawce.
VI.

Wielmozne Panstwo Dobrodzieystwo
Przepraszam ze listu nie piszę, bom jeszcze nie w Barze, lecz w Łuce u Wielmożnych Panstwa Kurowskich. Kozaka z Baru dopiero jutro X. Hulewicz wyprawi do domu. ktory po drodze wszędzie był ze mno. aż do dzis.
Teraz do nog upadam: y Boskie Wielmoznym WacPaństwu Dobrodzieystwu, Matuni Dobrodzieyce a Naymileyszey Dziatwie zasyłam. Badzcie zdrowi X. Marek mp.
Dt: 19 9bris 81 w Łuce.

VII.

Wielmozne Panstwo Dobrodzieystwo moje.
List Panski zastał mnie u Wielmoznego Pana Dubrawskiego Sędziego Grodzkiego Zytomirskiego, u którego zostawuje mnie Oyciec Prowincyał dla interesu przyjęcia nowey fundacyi, od na niedbaney, w miasteczku Uszomirzu.
Interes Kozanki ku usmierzeniu, y ułatwieniu, mocno trzymać będę: Co to za macierz y corka w: cisnie się w Dom Wasz? tego nie zrozumiałem, ale Bóg przy ołtarzu zrozumi, y mam w Nim nadzieje, ze uchyli Was od kłopotu, zdrowie Wasze y naymileyszey dziatwy, ku uzdrawialnosci. Bogu policam, y policac nieprzestane.
Na kupno, y przedasz szcześliwą, Boskie zasyłam Błogosławieństwo y straz Aniołow Swiętych upraszac będę.
Sam na Ukrainie wkrótce bydz nie mogę gdyz mnie Oycec Prowincyał zaprzogł w interesa lecz postaram się nie zadługo skonczyc. Co doniosłszy Wielmoznych WacPanstwa Dobrodzieystwa Nayniszszym, y szczyrym a ustawicznym przed Bogiem piszę się, y zostaje sługą.X. Murek mp.
Dt 31 10bra Ao-82 w Zubowszczyznie.

Wielmoznemu Jego Mosci Panu Wroblewskiemu Stolnikowi
W: Panu y Dobrodziejowi w Czarniawce.