Strona:PL Władysław Orwid - Stefan Okrzeja.pdf/20

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    było dwuch naszych robotników, ale o tym wówczas nie wiedziałem…
    — To, co się stało, jak wogóle wszystko co się teraz dzieje, uważam za konieczność dziejową. Tyranja, barbarzyństwo i ciemnota nie wiedzą o tym, że są tyranją, barbarzyństwem i ciemnotą, nie mają dla siebie pogardy i potępienia, więc nie ustąpią sami. Trzeba je zwalczać i dotrzeć do istotnej swobody, istotnego dobra i istotnego szczęścia, nie zadawalając się półśrodkami. W walce tej wiele ofiar zginie, ale ludzkość wyjdzie z niej zwycięsko, a ludziom słońce zaświeci. Wierzę, że socjalizm da ludziom szczęście. Ostatnim moim pragnieniem jest, ażeby ludzie byli dobrzy i szczęśliwi!
    Obrońca, któremu Okrzeja polecił jedynie wyczerpanie strony prawnej, zastrzegając się by o nic nie prosił — z całym pjetyzmem uszanował wolę klijenta.
    W pierwszej części swego przemówienia w gorących słowach uwydatnił niepowszednie zalety pięknej i szlachetnej postaci oskarżonego, ale ta strona obrony, posiadająca niewątpliwie moralną wartość dla ruchu, którego Okrzeja stał się wybitnym przedstawicielem, nie