Strona:PL Władysław Bełza - Dla polskich dzieci.djvu/304

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


A gdy w długim, ciężkim znoju,
Świat miłości stracił słowo:
W sercu Polski jak we zdroju,
Bóg odrodził je na nowo.



IV

O! miłości nasza święta,
Cenna perło w serca toni,
Któż bo łask twych nie pamięta,
Nie zna ciepła twojej dłoni?

Już u Gopła, pod Kruszwicą,
Mogły poznać cię narody,
Kiedy dziwną tajemnicą,
Rozmnożyłaś chleb i miody...

Gdy lud mnogi, stutysięczny,
Z gościnnością przodków starą,
Podejmował Piast ów wdzięczny,
Złocistego miodu czarą.

Wielka w tobie leży cnota,
Co nas strzeże od pogromu;
Ty otwierasz chętnie wrota
I rozszerzasz ściany domu...

W tobie leży czar nielada
I zaklęty skarb miłości,