Strona:PL Władysław Bełza - Dla polskich dzieci.djvu/291

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Naprzód idzie z bladem licem,
Ascetyczny cień Acerna;[1]

Idzie, gniewnie szarpie wąsa,
Groźnym wzrokiem tłum przestrasza,
I wychudłą ręką wstrząsa
I podzwania w trzos Judasza...[2]

I w grób zdrajców pięścią wali,
Zardzewiałą łamie kratę:
„Tym, co Polskę zaprzedali,
„Niosę — woła — ich zapłatę!“

Za nim stąpa ów syn kmiecy,
A najsłodszy wieszcz lechicki,
Pierwszy z chłopów, który plecy
Od ksiąg zgarbił, — nasz Janicki.[3]

Tam Miaskowski w lutnię złotą
Grzmi i woła: „Szatę wroną
„Włóż o Safo! i bij oto,
„W płacz serdeczny nad Koroną!“[4]



VIII

Czy widzicie? geniusz sławy
Złotym kluczem grób odmyka;
Oto staje w progu nawy,
Duch słoneczny Kopernika.


  1. Acernus, — łacińskie miano Fabiana Sebastyana Klonowicza.
  2. „Worek Judaszów“ — poemat Klonowicza.
  3. Klemens Janicki, niepospolity poeta, pisał po łacinie; był on synem kmiecia z Wielkopolski. Na język polski tłomaczył go Syrokomla.
  4. Dosłownie wyjątek ów z wiersza Kacpra Miaskowskiego „Na rozruch domowy“ brzmi jak następuje:

    Słowiańska Safo! połóż lutnię złotą,
    Już nie kochanka opiewaj z pieszczotą,
    Ale włożywszy na pierś szatę wroną:
    Płacz nad Koroną.