Strona:PL Władysław Bełza - Dla polskich dzieci.djvu/076

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Bom ja roku nie zmarnował,
Jam pod ławkę się nie chował,
A choć nieraz trudno było,
Spać się chciało, w oczach ćmiło,
Nie straciłem nic na czasie,
I dziś jestem w czwartej klasie!

Choć o kątach dowodzenia,
Twarde były do zgryzienia;
Choć łacina albo greka,
Namęczyły dość człowieka,
Tom doświadczył przecie tego:
Dla chcącego — nic trudnego!

Lecz dziś zato mogę śmiało,
Duszą się weselić całą!
Biegać z fuzyą po gaiku,
Hasać sobie na koniku,
Dziś to wszystko zrobić mogę!
— Hej! Walenty, dalej w drogę!


Dla polskich dzieci page0037.jpg