Strona:PL Władysław Bełza - Dla polskich dzieci.djvu/075

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


PIEŚŃ O WAKACYACH

Skończyły się trudy szkolne,
Prace ciężkie i mozolne,
Nudna greka i łacina,
Już spać poszły do komina,
A my wolni niby ptacy,
Oddychamy dziś po pracy.

Hej! siostrzyczko, kwiatku mały!
Coś tęskniła przez rok cały
Do braciszka, który w szkole,
Przebył w ciężkim go mozole:
Otrzyj oczy zapłakane,
Bo już wnet przed tobą stanę!

A gdy spytasz moja złota,
Jak mi szkolna szła robota?
To zgadywać ci nie każę,
Lecz świadectwo ci pokażę,
A w niem ujrzysz blaskiem lśniące,
Wszystkie stopnie celujące!