Przejdź do zawartości

Strona:PL Verne - Pięć tygodni na balonie.djvu/95

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

— Nie obawiaj się, mój chłopcze. Skorzystam teraz z waszej nieobecności i uzupełnię notatki, wam życzę pomyślnej wyprawy i zalecam ostrożność. Wreszcie z mojego posterunku, będę obserwował okolicę i, gdy dostrzegę coś podejrzanego, dam wystrzał z karabinu, będzie to sygnał do powrotu.
— Zgoda! — odpowiedział strzelec.