Ta strona została przepisana.
— Broń Boże, panie Kennedy, — odrzekł Joe, a zresztą ja jestem lekki, więc zrównoważymy się.
Joe pełen zapału zajął miejsce myśliwego, z pośpiechu o mało nie przewróciwszy wagi. Następnie przybrał imponującą postawę, jakby Wellington, stojący przy wejściu do Hyde-Parku, który naśladować chciał Apolina, chociaż bez tarczy.
— Sto dwadzieścia funtów, notował doktór.
— Ha, ha, wołał zadowolony Joe.
— Na mnie kolej, — rzekł Fergusson i zanotował następnie 185 funtów; ważymy razem nie więcej nad 400 funtów.
— Panie doktorze, mogę schudnąć o 20 funtów, jeżeli to ma być z korzyścią dla naszej wyprawy.
— Nie trzeba mój chłopcze, jedz, ile chcesz, masz tu pół korony, abyś mógł coś dobrego spożyć.