Przejdź do zawartości

Strona:PL Verne - Pięć tygodni na balonie.djvu/37

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.
ROZDZIAŁ V.


Fergusson miał bardzo gorliwego służącego, imieniem Joe. Rzetelny, duszą i ciałem był oddany swemu panu. Wykonywał rozkazy, nie rozumiejąc ich nawet, nie był nigdy mrukliwym, ani rozgniewanym; jednem słowem był to wymarzony sługa. Fergusson mógł co do szczegółów swego codziennego życia zupełnie na nim polegać. Tak, był to doskonały, poczciwy Joe. Służący, który zamawia obiad, przyswoiwszy sobie gust swego pana, pakując kuferek, nie zapomina ani koszul, ani skarpetek, posiada klucze i tajemnice swego pana, nie nadużywając ich nigdy. Joe