Przejdź do zawartości

Strona:PL Verne - Pięć tygodni na balonie.djvu/299

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.
ROZDZIAŁ XLI.


Gdybyśmy nie byli tak przezorni i nie zmniejszyli naszych ciężarów — rzekł doktór, zginęlibyśmy bezpowrotnie, udało nam się, ale jeszcze grożą nam niebezpieczeństwa.
— Czego się jeszcze obawiasz? — pytał Dick, „Victorja“ bez twego pozwolenia nie może się spuścić, a nawet gdyby się spuściła...
— Gdyby się spuściła? Spojrzyj naokoło Dicku?
Przebyli właśnie brzeg lasu i ujrzeli 30-tu jeźdźców, uzbrojonych w piki i muszkiety. Na