W południe „Victorja“ żeglowała po nad stolicą Gao.
— Rzeka Niger była już znaną w starożytności — opowiadał Fergusson, uważano ją za współzawodnika Nilu; tak samo, jak ten ostatni, Niger zwracał uwagę geografów wszystkich czasów, a zbadanie jego kosztowało również wiele ofiar.
Niger płynął wśród bardzo oddalonych pomiędzy sobą brzegów; wody jego z łoskotem toczyły się na południe, ale podróżni nie mogli dokładnie śledzić jego biegu, gdyż wiatr szybko ich unosił.
— Chciałem wam opowiedzieć o tej rzece, a tymczasem zeszła już nam z oczu. Pod nazwą Dhiuleba, Mayo, Egghireu, Quorra, przepływa ona wielkie przestrzenie, pod względem długości prawie dorównywa Nilowi.
— Czy odkryto źródła Nigru? — pytał Joe.
— Od bardzo dawna, ale pochłonęło to wielką ilość ofiar.
Dnia tego doktór opowiadał swym towarzyszom szczegóły dotyczące okolicy, którą przebywali. Grunt płaski nie przeszkadzał, dalszemu ich posuwaniu się, niepokoił Fergussona tylko silny wiatr północno-wschodni, usuwający go z szerokości Timbuktu.
Strona:PL Verne - Pięć tygodni na balonie.djvu/278
Wygląd
Ta strona została przepisana.