Przejdź do zawartości

Strona:PL Verne - Pięć tygodni na balonie.djvu/261

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

— Więc to ma być śmierć! myślał, a przytem co za śmierć!
Z natężeniem wszystkich sił chciał się wydostać, ale wszelkie usiłowania na nic się nie przydały... Zamknął oczy i wołał:
— Mój panie! mój panie! Ratunku! ratunku!...