pienia na pustyni, uważał się obecnie za szczęśliwego.
Gdzie może się obecnie znajdować „Victorja“ pytał sam siebie... Wiatr dmie z północy! Powinni byli wrócić na jezioro. Prawdopodobnie pan Samuel miał robotę koło przywrócenia równowagi, dzień wczorajszy na tem mu zeszedł; dziś więc może...
Ale trzeba działać, jak gdybym go nie miał nigdy już zobaczyć. Jeżeli mi się uda dotrzeć nakoniec do jednego z większych miast nad jeziorem, znajdę się w położeniu podróżnych, o których opowiadał nam nasz pan. Dla czego nie mam tak, jak oni się wydostać? Niektórzy z nich powrócili do ojczyzny, czemu bym ja...
Dalej więc odważnie!
Podczas gdy Joe prowadził sam ze sobą rozmowę i wciąż dalej się posuwał, ujrzał niedaleko gromadę dzikich. W porę się jeszcze zatrzymał, ażeby nie być przez nich widzianym i spoglądał przez zarośla na ich czynności. Zajmowali się oni truciem strzałów za pomocą soków wilczego mleka, główne to zajęcie plemion tych okolic.
Joe obawiał się poruszyć, wstrzymał w sobie oddech i ukrył się w gęstwinie. Nagle spojrzał w górę i ujrzał „Victorję“; tak, to była
Strona:PL Verne - Pięć tygodni na balonie.djvu/259
Wygląd
Ta strona została przepisana.