Ta strona została przepisana.
ROZDZIAŁ XXXIV.
Co się stało z Joem?
Gdy rzucił się do jeziora i wypłynął na powierzchnię, pierwszą jego czynnością było otworzyć oczy i spojrzeć w górę.
Zauważył, że „Victorja“ znów wznosiła się wysoko po nad jeziorem. Balon stawał się coraz mniejszym, nareszcie objął go silny prąd północny, i znikł niebawem po za horyzontem.
— Prawdziwe szczęście, żem wpadł na tę myśl szczęśliwą, inaczej powziął by ten zamiar pan Kennedy i, nie wahałby się w czyn go wpro-