Na widok „Victorji“, odegrała się często już obserwowana scena; rozległ się krzyk, a potem zapanowało najwyższe zdumienie. Wszyscy zebrani porzucili swe zajęcia i poczęli spoglądać w górę.
Nareszcie ustał hałas, podróżni przyglądali się z zajęciem miastu; balon opuścił się na 60 stóp od ziemi.
W tej chwili z domu swego wyszedł gubernator Loggumu, rozwinięto zieloną chorągiew i muzykanci zatrąbili rodzaj marsza. Tłumy zebrały się około gubernatora, Fergusson chciał przemówić, ale daremnie, słowa jego nikły wśród wrzawy.
Ludność odznaczała się piękną budową ciała, miała wysokie czoła, kręcone włosy i orle nosy. Obecność „Victorji“ wywołała wielkie wrażenie wśród mieszkańców. Niebawem zauważyli podróżni, iż gromadzą się wojska gubernatora, celem zwalczenia wspólnego nieprzyjaciela. Gubernator otoczony swym dworem nagle zalecił milczenie i przemówił do podróżnych w narzeczu arabskim Baghirmi. Z mowy tej doktór nie wiele zrozumiał, z oddzielnych słów jednak pojął, że żądano, aby się oddalili. Żądaniu temu chętnie by Fergusson zadosyćuczynił, ale przeszkadzał temu brak wiatru.
Nieruchomość balonu, zaczęła gniewać gu-
Strona:PL Verne - Pięć tygodni na balonie.djvu/227
Wygląd
Ta strona została przepisana.