Ta strona została przepisana.
Kennedy u wejścia oczekiwał zjawienia się lwicy i jedną kulą zmiażdżył jej ramię.
Lwica zatoczyła się, porywając z sobą Joego, który uczuwał już na sobie olbrzymie łapy bestji, gdy rozległ się drugi strzał i Fergusson z bronią w ręku ukazał się u wejścia.
Joe podniósł się szybko, przeszedł po ciele lwicy i podał swemu panu flaszkę pełną wody.
Unieść ją do ust i do połowy wychylić, było dziełem jednej chwili, poczem trzej podróżni dziękowali Opatrzności za cudowne ocalenie.