Strona:PL Upominek z prac Stanisława Jachowicza.djvu/085

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Pszczoły.




Matka. Jasiu! nie zbliżaj się do ulów.
Jaś. Mama tak chwali pszczółki, chciałbym się im bliżej przypatrzeć.
Matka. Zapewne, że pszczółki są godne widzenia, ale niebezpieczne. Nie lubią, kiedy się kto do nich przybliża, gotowe go ukarać żądłem; a ukłucie ich bolesne.


Kawał węzy czyli plastru z dwoma komórkami dla matek.


Jaś. Jednak to są dziwne stworzenia.
Matka. To prawda, tak małe, a tyle narobią miodu i wosku, że trudno oczom uwierzyć. Pokażę ci plaster miodu, świeżo z ula dobyty, jakie tam śliczne komórki, jak regularnie zbudowane, jakby podług najlepszego wymiaru i planu.