Strona:PL Twardowski - O dostojeństwie uniwersytetu.djvu/27

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


uprzedzeń, które mogą mu zagrodzić drogę, wiodącą ku wiedzy objektywnej, a które mają swe źródło w tradycyach, w zwyczajach, we wpływach otoczenia, w osobistych zamiłowaniach i wstrętach. Tak jak nauczyciel musi zwalczać w sobie wszelkie skłonności, któreby mu kazały odnosić się w sposób nierówny do poszczególnych uczniów i okazywać jednym mniej a drugim więcej życzliwości, tak też ten, kto za cel życia obrał sobie zdobywanie i szerzenie prawdy naukowej, nigdy nie powinien pragnąć, by raczej takie a nie inne rozwiązanie zagadnienia naukowego okazało się trafnem, by badania raczej do takiego aniżeli do innego doprowadziły rezultatu. Z równem zadowoleniem winien witać każde rozwiązanie i każdy wynik, który swem uzasadnieniem potrafi się legitymować jako naukowy.
12. Jednem z największych niebezpieczeństw, zagrażających zajęciu takiej niezależnej, wolnej od wszelkich uprzedzeń postawy wobec prawdy objektywnej, jest przynależność wewnętrzna, nietylko formalna, do takich organizacyj, które nakazują swym członkom wyznawać pewne przekonania albo przynajmniej zachowywać się tak, jak gdyby je wyznawali. Kto takiej organizacyi pragnie wiernie służyć, zrzeka się swej niezależności duchowej, z góry będzie żywił niechęć do wszystkiego, co się owym nakazanym przekonaniom sprzeciwia; łatwo ulegnie pokusie lekceważenia argumentów, przemawiających za przyjęciem faktów lub poglądów, z owemi przekonaniami niezgodnych