Strona:PL Teogonja Hezjoda.pdf/19

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


z siostrą, okeanidą Perseis, małżonką Heliosa, wyobrażającą promienie słoneczne przenikające powietrznię. Jakoż, zaraz z głowy Meduzy wyskakują dwa nowe bożyszcza: skrzydlaty Pegaz i o złotym mieczu Chryzaor. Z tych, Pegaz ulatuje ku niebu aby tam Zeusowi podawać „grom i błyskawice“, Chryzaor zaś żeni się z okeanidą Kalliroe „pięknie pływającą“, a z tego małżeństwa powstaje szereg nowych bóstw, w części potworów bogatych w nieskończone legiendy, jak to widzimy od w. 257 do 366, w których i Herakles bierze bohaterski udział. Jak córki Nereusza wyobrażają wdzięczny i dobroczynny żywioł wodny, tak przeciwnie, potomstwo braci jego, Taumasa i Forkida, w połączeniu z innymi żywiołami, powietrzem i ogniem przedstawiają grozę natury, niebezpieczeństwa dla ludzi, od których uwalnia ich dopiero taki bohater-dobroczyńca, jak Herakles, syn Zeusa.
Po załatwieniu się z temi groźnemi potęgami, Hezjod powraca znowu do katalogu zwyczajnych rzek i strumieni, szukając ich nietylko już w Grecyi, ale i po za jej granicami, np. Nil. Dlaczego, idąc w porządku gieograficznym, nie umieścił tego ustępu zaraz po wymienieniu Nereid, ale przedzielił opis znacznej długości obrazem innego rodzaju tworów, tembardziej iż do obecnego ustępu zastosował zupełnie tę samą metodę katalogową jak przy Nereidach? Prawdopodobnie w myśli jego nad porządkiem gieograficznym przeważał porządek gienealogiczny. Jakoż, Nereidy, Graje, Gorgony i dalsze twory, to potomstwo po Pontosie i Dorydzie; od wiersza zaś 237 do 370 podaje nam rzeki i strumienie jako dzieci płci obojga pochodzące z małżeństwa Okeanosa z Tetydą. I na tym dopiero ustępie kończy się hydrografja Hezjoda, niewyczerpana snadź w jego mniemaniu, gdyż zamyka ten ustęp wyrażenie: „Lecz śmiertelnemu trudno każde ich nazwisko wymienić: zna je wszakże który mieszka blizko“.
I znowu powracamy do bóstw świetlanych, trzymających się nieba, na którem połyskuje to ognisty krąg słoneczny, to blada, łagodna światłość księżyca, to grupy gwiazd; tam wreszcie z różnych stron powiewają wiatry; a wszystko to w doktrynie mitologicznej rozpada się na mnóstwo bóstw, często wieloimiennych. Ażeby mieć przed oczyma kolej powstawania tych bóstw, musimy zwrócić się do wiersza 132 i nast. W nowej kolei szczególnie wydatne miejsce wyznacza autor rzece Styks. Jest to okeanida, małżonka pierwszy raz wspomnianego tu tytana Pallasa (procarz), i z nim wydaje potęgi, których Zeus później, dla pokonania Kronosa, bezwarunkowo potrzebuje, a temi są: Gorliwość (Zelos), Zwycięztwo, Moc i Siła (w. 384 sq). Są to oczywiście tylko abstrakcje poety, który dla nadania im więk-