Strona:PL Teogonja Hezjoda.pdf/13

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


umieszczonem pośrodku czoła. Oni to dostarczyli później Zeusowi gromu i błyskawic, a według słów poety „niejedną sztukę wzniosła ich praca i siła“. Ojciec Uranos ukrył ich, zarówno z innemi dziećmi, w głębokościach ziemi, a lubo dopomogli Kronowi do osiągnięcia panowania, ten znowu napowrót ich spętał, aż ostatecznie Zeus ich dopiero wyswobodził za pomoc w walce z Tytanami, o czem później. Nic bałamutniejszego w mitologii greckiej, jak opowieści o tych jednookich, a właściwie krągłookich. U Homera jest to cały lud o grubych obyczajach, dziki, ludożerczy; niema tam ani wzmianki o przymiotach, jakie im przypisuje Hezjod, ani o ich doli przez tegoż poetę nakreślonej. Późniejsza tradycja wiąże się raczej z podaniem Hezjoda; tylko nie przygodnymi czyni ich ona sprzymierzeńcami Zeusa, lecz uważa Cyklopów za stałą czeladź Hefajsta (boga ognia), który wyznacza im siedzibę w Sycylii na Etnie lub blizkich wyspach wulkanicznych, gdzie z jego rozkazu i pod jego przewodnictwem kują ustawicznie grzmoty i pioruny dla Zeusa, oraz dostarczają broni innym bogom i bohaterom. Jakkolwiek tradycje się różnią, ale każda jest dobra, każda chętnie przez ogół przyjmowana, pod warunkiem iżby posiadała poezję i malowniczość. Ztąd też i późniejsi poeci, wykształceńsi od pierwotnych, usiłują zacierać w dawnych podaniach nonsensy lub rysy niegodne bóstw, zastępując je własnymi pomysłami, pewni że na popisie słuchacze tego nie wezmą im za złe. Bajka, tak przestrojona, jeżeli się podoba na uroczystości, zaraz przebiega coraz dalej i upowszechnia się wśród tłumów, nie obstających przy krytyce źródeł, byle wyobraźnia była mile podnieconą i pozostaje w inwentarzu mitologicznym, ku utrapieniu krytycznych historyków późniejszych i badaczy źródeł. Zasadę tę uwzględniać musimy nietylko przy Cyklopach, ale przy rozważaniu wszystkich mitów starożytnej Grecyi.
Autor Teogonii nader skąpo udziela wiadomości o Cyklopach, a wiersz: „niejedną sztukę wzniosła ich praca i siła“, zdaje się jakby nie przez niego, ale później był dopisanym. Bo jakąż to sztukę mogliby oni uprawiać w owym czasie, gdy on im rolę czynną w walce Zeusa z Tytanami wyznacza? Wyrażenie to prędzej może mieć na względzie owe olbrzymie, z wielkich głazów gładko ułożone szańce dokoła wielu grodów greckich, zwane dla tego właśnie ogromu przypuszczalnej siły i pracy, murami cyklopowymi; tylko że tych Hezjod nie widział, a tradycja artystycznego Cyklopów kowalstwa jest także od niego późniejszą. Nic też nas u niego nie naprowadza na objaśnienie co znaczy, że Cyklopi wyjątkowo mają tylko po jednem oku. W szczególe tym poszedł on prawdopodobnie za Homerem; ale jestże w tem prosta tylko fantazja, czy też symbol