Strona:PL Tadeusz Boy-Żeleński - Pani Hańska.djvu/096

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


rodzaju rzeczy mogły na nią wpłynąć...“
Wreszcie nieubłagana śmierć położyła na pisarzu swą rękę, Balzac umiera. Oto co pisze po jego śmierci pani Balzakowa do brata:
„Jedyna rzecz, jaka mi została teraz w mem nieszczęściu, to oczyścić jego pamięć, spłacić długi które nad nim wisiały, i dbać o jego matkę jak o własną. Serce moje jest złamane, ale nie żałuję niczego, i kiedy Paulina napisała mi, że mogłam sobie była oszczędzić całej tej agonji, gdybym nie wychodziła za pana de Balzac, uczułam, że pragnęłabym już nigdy w życiu nie widzieć jej na oczy. Nie, doprawdy, nie żałuję niczego, nie wyrzucam sobie niczego. Mało kobiet miało to szczęście, które ja miałam: być przyjaciółką, doradczynią, jedyną miłością czło-