Strona:PL Tadeusz Boy-Żeleński - Pani Hańska.djvu/084

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


z Balzakiem. Omówię je tutaj w krótkich słowach oddzielnie.
Niepospolita inteligencja, kochające serce i lojalność charakteru, oto co uderza w tych listach. Dojrzałość sądów o Balzaku, w których przenikliwa i trafna krytyka godzi się doskonale z bezgranicznym podziwem, przynosi zaszczyt kulturze literackiej, jaką pani Hańska umiała sobie zdobyć w swojej dalekiej Wierzchowni. „Znam bardzo zagorzałych Balzakistów, którzy uznali te rozmaite zarzuty za bardzo bystre“ pisze omawiając te listy Ernest Seillière. Ale umiejąc widzieć jasno słabe strony pisarza, ta kobieta ogarnia całą jego wielkość, i to w dobie, gdy — to ciągle trzeba pamiętać — Balzac nie był jeszcze owym Balzakiem z pomnika Rodina! W chwili gdy większość oficjalnej krytyki francuskiej nie