Strona:PL Tadeusz Boy-Żeleński - Pani Hańska.djvu/052

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


lenia odmówił. Jedyną drogą było wydać córkę za mąż, a zapewnić sobie w zamian dożywocie lub rentę. Otóż Anna, w chwili śmierci pana Hańskiego, była jeszcze dzieckiem. Chociaż matka była gotowa wydać ją bardzo młodo za mąż aby urzeczywistnić marzenia Balzaka, wybór zięcia przy tego rodzaju układzie stosunków musiał być przedmiotem wielkiej rozwagi, gdyż, przy nieszczęśliwym wyborze człowieka, pani Hańska narażała się na to, iż może być wyzuta ze wszystkiego bez żadnej ochrony prawnej. Wszystko to Balzac, autor „Komedji Ludzkiej“, rozumiał aż nadto dobrze. I dla niego przeszedł wiek szaleństw; chciał dom i życie ugruntować na mocnej podstawie.
Następnie interesy samego Balzaka. Czyż mógł on swoją żonę narażać na tę niegodną egzysten-