Strona:PL Sue - Siedem grzechów głównych.djvu/948

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została przepisana.

    jętność, rzadko mnie pyta, jak spędzam mój czas. Dwa dni temu, zachorowawszy nagle, powrócił do domu około drugiej godziny po południu; myśląc zaś, że się na cały dzień oddalił, gdyż oznajmił mi poprzednio, że w mieście zostanie na obiedzie, wróciłam od Michała dopero o dziesiątej wieczorem.
    — Mój Boże! jakżeś się musiała zatrwożyć dowiedziawszy się, że twój mąż powrócił! Drżę na samą myśl o tem, otóż to mieć kochanka.
    — Tak byłam przerażona, że pierwszą moją mysią było wyjść z domu i nigdy już nie wrócić do niego.
    — Właśnie i jabym tak uczyniła, tylko nie wiem, nie! rzeczywiście, jabym umarła ze strachu.
    — Nakoniec, zebrałam całą odwagę, weszłam do siebie: doktór był już przy mężu. Pan d’Infreville tak był cierpiący, że ledwie kilka słów przemówił do mnie. Całą noc przy nim przepędziłam, doglądając go z podwójną, lecz fałszywą gorliwością. Kiedym się już uspokoiła nieco, zapytał mnie, dlaczego na cały dzień oddaliłam się z domu i gdziem była. Przygotowałam sobie na to odpowiedź i kłamstwo: powiedziałam mu, że cały dzień byłam u ciebie, jak mi się to niekiedy zdarza, ponieważ mnie zawsze samą zostawia. Zdawało się, że mi wierzył, okazując nawet, że to potwierdza, że zna pana de Luceval z nazwiska, i że jest mu przyjemne widzieć mnie w bliskich stosunkach z jego żoną. Uważałam się już za ocaloną; lecz wczoraj nowy niepokój: dowiedziałam się od panny służącej, że mój mąż wypytywał ją bardzo zręcznie, chcąc się dowiedzieć, czy często oddalam się z domu.
    — Mój Boże! Jakaż to znowu trwoga dla ciebie, jakiż to niepokój! otóż to mieć kochanka!
    — Chcąc za jaką bądź cenę wydobyć się z tak nieznośnego położenia, udałam się dzisiaj rano do Michała. Obierzmy już raz jakie stanowcze postanowienie, rzekłam do niego; ja wyznam wszystko mojej matce, powiem jej,