Strona:PL Stokrotka i inne bajki.djvu/50

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Gdy skończyła, książę wziął ją za swego pazia, ubrał w męskie szaty i pozwolił jej sypiać pod swemi drzwiami na aksamitnej poduszcze.
Zabierał ją też na polowania i dalekie wycieczki konne po górach, ale nie zwracała teraz uwagi na piękne widoki, które ją przedtem wprawiały w zachwyt. Widziała jego samego tylko.
Nacierpiawszy się niemało w ciągu dnia, zbiegała nocą nad morze i wkładała do wody zbolałe stopy. Dumała nad utraconą rodziną i domem, a siostry przybywały do niej często, chcąc pocieszyć. Niestety, pomówić już z niemi nie mogła. Jednej nocy ujrzała starą babkę i ojca króla w koronie. Dawali jej zdala znaki, ale zbliżyć się nie mogli, ze względu na ludzi i dostojeństwo swoje.
Książe kochał ją z dniem każdym bardziej, ale tylko jak miłego towarzysza i nie myślał zgoła zaślubiać. A jednak od tego właśnie zależało, czy