Strona:PL Stokrotka i inne bajki.djvu/43

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


chwyciły polipy, skrzyżowała na piersiach ręce i potężnymi ruchy ogona, rzuciła się między szkaradne potwory. Płynęła z rozmachem wielkim, jak rekin, ponieważ zaś ciało jej było gładkie i nie dawało punktu zaczepienia, uszła cało.
Widziała atoli po drodze szkielety ludzi i zwierząt wśród ohydnych skrętów, mnóstwo przedmiotów pozbawionych już kształtu, a nawet zwłoki syreny zbłąkanej tu i zdławionej bezlitośnie.
Po przebyciu tego strasznego miejsca biedna syrena znalazł się w drugiem bagnisku, pełnem tłustych opasłych węży, które przewalały się pokazując rdzawe brzuchy.
Niedaleko stąd był dom czarownicy, zbudowany z kości topielców. Wiedźma siedziała przed dzwiami karmiąc z ust obrzydłą ropuchę, podobnie jak dziewczęta dają jeść z ust kanarkom. Po piersiach