Strona:PL Stokrotka i inne bajki.djvu/29

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


fjoletowe obłoki. Na tle bladego nieba połyskiwały gwiazdy, powietrze było ciepłe, a morze spokojne.
W pobliżu ujrzała syrena wielki, trójmasztowy okręt, ale jeden tylko zaciągnięto żagiel, tak że nie poruszał się niemal z miejsca. Po linach, drabinach i rejach biegali marynarze, zawieszając mnóstwo kolorowych latarek i zdobiąc maszty i reje flagami wszystkich państw. Gdy się ściemniło, zaświecono to latarki, a statek wyglądał, jak czarodziejskie zjawisko. Z wnętrza dolatywały dźwięki muzyki i śpiew wesoły.
Księżniczka podpłynęła do okna kajuty i kołysząc się na fali zazierała raz poraz, zdziwiona wspaniałością ludzi biesiadujących. Byli przybrani w aksamit, jedwab, złoto i klejnoty, najpiękniejszym jednak z wszystkich wydał jej się młody, szesnastoletni, czarnooki książę. Tego dnia właśnie obchodzono uroczyście rocznicę jego urodzin. Mary-