Strona:PL Stokrotka i inne bajki.djvu/20

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


czekać jeszcze lat pięć na zobaczenie ziemi. Ale starsze przyrzekły, że opowiedzą jej co dostrzegły najciekawszego podczas swych wycieczek. Były zresztą wszystkie ciekawe i nie zadawalniały ich opowiadania babki. Najgoręcej pożądała tego najmłodsza, małomowna i zatopiona w myślach własnych, księżniczka. Długo nieraz w nocy siedziała w otwartem oknie, starając się przeniknąć spojrzeniem wysoki słup wody, migocący od ryb. Czasem dostrzegała nawet księżyc i gwiazdy. Blade były, lecz większe niż nam się przedstawiają. Czasem przechodziła górą jakby czarna chmura, a księżniczka wiedziała, że jest to wieloryb, albo okręt, pełen istot ludzkich, którym nie wpadłoby nawet do głowy, że śliczna, mała syrena wyciąga ku nim białe ramiona, pragnąc by ją zabrali ze sobą.
Nadszedł w końcu dzień piętnastolecia urodzin najstarszej siostry i pomknęła zaraz uradowana na