Strona:PL Steiner Rudolf - Kronika Akasha.djvu/162

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


kich, jak również kształtów inych współtworów ludzkich. Te stworzenia muszą się teraz niejako przystosować do swego nowego miejsca zamieszkania.
Ale tylko same siły materjalne odchodzą z tego miejsca zamieszkania. Również odchodzą przytem duchowe jestestwa, o których powiedziano uprzednio, że w scharakteryzowanem jednem ciele kosmicznem tworzą duchową wspólnotę. Ich byt znajduje się w ściślejszym związku ze słońcem, niż z ciałem kosmicznem, które wydzieliło z siebie słońce. Gdyby istoty te pozostały w połączeniu z siłami, jakie następnie rozwijają się na ziemi i księżycu, nie mogłyby (same) rozwijać się dalej do odpowiednich im stopni. Wymagały one dla swego dalszego rozwoju nowego miejsca zamieszkania. To ostatnie dało im słońce, kiedy oczyściły się — rzec można — od sił ziemskich i księżycowych. Stopień, na którym obecnie znajdują się te istoty, pozwala im jeszcze działać na siły ziemskie i księżycowe tylko od zewnątrz, ze słońca.
Stąd widać, jaki sens posiada scharakteryzowany rozdział. Pewne jestestwa, stojące wyżej od człowieka, odbyły swój rozwój do tego momentu na jednem (całkowitem) scharakteryzowanem ciele kosmicznem; teraz zajęły one część jego dla siebie, a resztę zostawiły ludziom i ich współtworom.
Skutkiem oddzielenia się słońca nastąpił gruntowny przewrót w rozwoju człowieka i jego współtworów. Spadli niejako z wyższego bytu na niższy. Musiało tak się stać, ponieważ utracili bezpośrednie połączenie z temi wyższemi istotami. Znaleźliby się zupełnie — w swoim rozwoju — w położeniu bez wyjścia, gdyby nie nastąpiły inne zdarzenia kosmiczne, które wznieciły nanowo postęp i jakby wprowadziły rozwój na zupełnie in-