Strona:PL Stefan Żeromski - Duma o hetmanie.djvu/084

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

czując duszę własną uniesieniem, zowiesz ojczyzną. Ojczyzna — zespół szaleńczy wzajemnego wszystkich pochlebstwa!
Kto pochlebstwem gardzi i sam nie schlebia, ten tylko ze wspaniałą dumą i z rzeczywistą wielkością będzie mógł odtrącić od siebie tyranię, gwałt i podłość przemocy, którą niesie w swem berle ojczyzna zwycięska.
Rycerz wolny zamyka się w zamku swego ducha, jak ja w moim kasztelu Malpaga. Stamtąd się bawi widokiem nędznej gawiedzi nizin. Stamtąd zawiera przymierze z mocarzami, jak ja z Wenecyą, albo z Piotrem Medyceuszem Florenckim. Walczy z kim chce, tam gdzie się jego duch o godną sztyletu przeciwność zahacza, i walczy, o co chce.
Dziś tedy w Neapolu ramię w ramię ze Sforzą i Braccio da Monte, a jutro, poznawszy wszystek sekret ich siły, przeciwko nim. Dziś w szeregach Wenecyi przeciwko Filipowi Visconti, a nazajutrz na czele pięciuset towarzystwa z księciem Medyolanu przeciw Wenecyi i przeciw Sforzy, niedawnemu przyjacielowi. Gdy zechcę, biję księcia Orleanu w obronie pospolitej rzeczy medyolańskiej, a gdy zechcę, ofiaruję Orleanowi przymierze. Aż przyjdzie do mego namiotu niedawny wróg złotolity doża wenecki i błagać mię będzie z pokorą, żebym ujął w dłoń naczelne dowództwo nad jego wszystką potęgą. Wtedy uczynię, co mi wysoka moja rozwaga i zimna moja wola poradzi. I wtedy także, patrząc na wylot przez subtelne przędze ich wszystkich, rozważywszy zabiegi krętackie niskich szalbierzów, uczynię to, jedyne, co ja wiem sam, co mi