Przejdź do zawartości

Strona:PL Stanisław Karwowski - Kronika miasta Leszna.djvu/102

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

haterów, przezornych państwa i dworu urzędników, wiernych i dobru publicznemu oddanych miłośników ojczyzny, tak że zaledwie oznaczyć można czas jakikolwiek, w którymby nie zasiadali w rzędzie senatorów członkowie téj rodziny. Wszystkich jednak, których chwalą dziejopisarze, wyliczać niepodobna. Do najznakomitszych należy Bożusta (co znaczy Boże usta), arcybiskup gnieźnieński, zmarły w roku 1072; item sto lat późniéj Vernerus, także arcybiskup gnieźnieński i Królestwa polskiego prymas, który zmarł r. 1170. Chwalony jest téż w historyach hrabia Bronissius, wojewoda polski, który założył klasztor w Paradyżu i tylu zaopatrzył dukatami rocznego dochodu, ile jest godzin w roku (jak to nie tylko wykazują kroniki, lecz także przywileje tegoż klasztoru.) Zgasł r. 1234. Nie godzi się ominąć znakomitego senatora Predisława, pana na Gołuchowie, wojewodę kaliskiego, generała — starostę wielkopolskiego, wiernego miłośnika ojczyzny, którego tak kochano, że gdy innemu dać chciano generalne starostwo, szlachta tegoż nie przyjęła, owszem do ustąpienia przymusiwszy, pierwszego przy téj godności utrzymała.
Tenże miał trzech synów, Fryderyka, biskupa kujawskiego i pomorskiego, Rafała, podkomorzego województwa poznańskiego i starostę sieradzkiego, zmarłego bezpotomnie, i Jana, kasztelana kaliskiego, starostę radziejowskiego.
Ostatni miał syna Rafała, generała wielkopolskiego i starostę radziejowskiego, śremskiego i pyzderskiego, dziedzica Leszna, który tu w tym kościele jest pochowany, zmarłego r. 1450, jak to czytać można na kamieniu grobowym. Rafał dal synowi także na imię Rafał, któryto był pierwszym hrabią na Lesznie. Gdy bowiem od młodości przebywał na dworze przesławnego rzymskiego cesarza Fryderyka IIIgo i późniéj od króla polskiego Kaźmirza posłował pokilkakroć do cesarza, mianował go tenże hrabią rzeszy i obdarzył znacznymi przywilejami, które po części jeszcze dotychczas znajdują się w ręku téj rodziny. Pomiędzy innemi przydał mu cesarz do herbu lwa, stojącego na hełmie nad czarną głową żubrzą z przewiedzionym przez nozdrza prętem (jestto herb starożytny Bernsteinów), a trzymającego przedniemi łapami miecz goły i to na pamiątkę jego bohaterstwa i dzieł rycerskich. Gdy bowiem zranił na turnieju w Wiedniu Macieja, króla węgierskiego, i gniew jego na się ściągnął, a wkrótce potém