Przejdź do zawartości

Strona:PL Stanisław Karwowski - Kronika miasta Leszna.djvu/087

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

słanie delegatów do postronnych mocarstw. Było to jedném słowem sprzeniewierzenie się Polsce. Ościenne potęgi umiały korzystać z tego, by pod pozorem religii utrwalić wpływ swój w Polsce. Dyssydenci wywołując wilka z lasu, przyczynili się znacznie do pierwszego rozbioru Polski: „Bez wątpienia, mówi Teodor Morawski,[1] nadużywali przewagi swojéj katolicy; ale nie byłoż to złem powszechném owych czasów? Usprawiedliwiałoż zmowy z nieprzyjacielem? Dla doświadczonéj w ostatku krzywdy, czyż godziło się zapomnieć dobrodziejstw, których pierw doświadczyli, — które cierpliwością, wiernością dla ojczyzny, najniezawodniéj odzyskać mogli?“
W r. 1765 wybuchło rozdwojenie pomiędzy kalwińską gminą a starszymi kościoła, którzy złożyli pastora Samuela Musoniusza z urzędu dla tego, że się sprzeciwiał dowolnemu postępowaniu jednoty i żądał uchylenia niektórych nadużyć. Gmina, ująwszy się za Musoniuszem, odniosła się do Sułkowskiego, który dla przywrócenia zakłóconego spokoju polecił komisyi synodalnéj rzecz tę rozstrzygnąć. Lecz komisya nie tylko że wydała wyrok w myśl przeciwników Musoniusza, ale nadto kazała tenże ogłosić z ambony, powołując innego kaznodzieję w miejsce Musoniusza. Czém rozgniewany Sułkowski zabronił starszyznie wprowadzać w urząd nowego kaznodzieję i wskazał starszych S. Hartmanna, Jana Zimmermanna, Daniela Kuntzego i Gotfryda Klosego, każdego na tysiąc marek grzywien, jako przeciwników książęcéj jurysdykcyi. Prócz tego wydał rozporządzenie, rozszerzające prawa gminy, a ukrócające dowolność starszyzny, mianowicie: Gmina obiera kaznodzieję lub usuwa go większością głosów dla złych obyczajów. Kandydaci obowiązani są mieć kazanie na próbę. Żaden obcy nie może bez zezwolenia gminy kazać, obrządków duchownych sprawować, lub urzędu swego opuszczać. Starsi kościoła składają rocznie na Ś. Jan rachunki z wydatków i dochodów przed wysadzoną przez gminę komisyą, złożoną z 20—30 osób. Kollegium kościelne powołuje obudwóch kaznodziejów na swe posiedzenia.

W tym czasie nadarzyła się rządowi pruskiemu sposobność uczynienia kalwinów polskich, mianowicie leszczyńskich zawi-

  1. Dzieje Narodu polskiego IV, 211.