Działo się to wszystko wtenczas, gdy dziedzica Leszna, króla Stanisława, prześladowały srogie losy. Wygnany z Polski, przebywał on po upadku Karola XII we Francyi. Dopiero 1733 r. po śmierci Augusta II-go znowu ujrzała go Polska i Leszno, lecz po raz ostatni. Na początku Września przybył dotąd w towarzystwie kawalera Dandelot, obadwaj przebrani za kupców, w przejeździe do Warszawy.[1]
Stanisław odzyskawszy pokojem wiedeńskim 1735 dobra wielkopolskie nie zapomniał o miejscu, od którego ród jego znakomity wziął nazwisko, potwierdził bowiem dawniejsze przywileje, wyniósł Leszno do rzędu miast królewskich i brał je w obronę przed pasożytném żydostwem. D. 18 Lutego 1737 r. obdarzył także miasto placem zamkowym z ogrodem i do niego należącymi budynkami, a dziedzińce i domostwa, do jurysdykcyi zamkowéj należące t. j. falbiernią Garwowską i Donnerowską, kamienicę pani Beliowéj i Arnoldowską poddał pod wieczystą jurysdykcyą miejską, wreszcie przyłączył do miasta przedmieście Leszczynko „jure perpetuo haereditarioque cum omnibus suis incolis et proventibus,, Domibus et circumferenciis.“
- ↑ Baliński i Lipiński p. 136.