żyd się nie stawi przed sądem, tedy jeżeli ma posesyą, po pierwszym zapozwie, jeżeli zaś posesya jego obciążona długami, ma być zaraz, gdzie go przydybią, schwytany i przed sąd stawiony.
Długi tak miastu jak prywatnym muszą żydzi do grosza zapłacić, a „żadnych przedłużeń, żadnego glejtu, libertacyi i exempcyi dziedzic dawać nie może.“ Kto zaś ma długi „ex praeterita obligatione“ u całéj synagogi i pospólstwa żydowskiego, to sprawa taka należeć ma do dworu. „Ex futura zaś obligatione,“ ktoby z mieszczan pożyczył na obligacyą od synagogi, to sprawa taka nie do dworu należy, lecz do sądów miejskich.
Ponieważ wreszcie nic, choćby najmniejszego, na targach i w kramach bez kontrybucyi, mekelgeld zwanéj, przedawać się do tego czasu nie zwykło, przeto ma być każdy żyd, któryby mekelgeldu żądał, przed jakąkolwiek instancyą, byleby jednym świadkiem, albo przysięgą strony przeciwnéj o to był pokonany, karany więzieniem miesięczném, albo téż wypędzeniem z miasta. Chrześcianin zaś, któryby płacił mekelgeld, stawiony będzie przed magistrat bez apelacyi.
Z dokumentu powyższego dowiadujemy się daléj, że żydzi leszczyńscy postanowili pomiędzy sobą, aby obcemu żydowi nie godziło się towaru przywożonego sprzedawać chrześcianom, albo téż jeszcze towary od chrześcian kupować, chyba żeby nikt z żydów leszczyńskich towaru takowego nie chciał kupić, albo téż Żydzi tego towaru tutaj nie mieli, którego obcy potrzebują. A gdy żyd obcy dla wymienionych powodów musiał handlować z chrześcianami, tedy klątwą go zniewalali, że od towaru sprzedanego, lub kupionego płacił im pewną kwotę. Król Stanisław zakazał tego, dając moc magistratowi, gdyby było podejrzenie klątwy, rabina, lub starszych żydów, lub cudzego, lub innego żyda podejrzanego do siebie przypozwać i ze sekwestru nie puścić „chyba po wykonanéj jako najsurowszéj przysiędze, że na żyda obcego nie jest włożona klątwa“.
Salomona, starszego synagogi leszczyńskiéj, i skarżąc się na Sysmana, otrzymał dekret żydowski, nakazujący żydowi obwinionemu dwudniowe więzienie, na co stawił świadków Bogusława Bronikowskiego i Dobrogosta Karczewskiego. Na mocy tego wskazał sąd wojewody 7 Lutego 1730 r. żyda na tydzień więzienia i zapłacenie Trepce 80 tynfów w przeciągu 10 dni. Prócz tego musiał Trepkę przeprosić.