Przejdź do zawartości

Strona:PL Stanisław Karwowski - Kronika miasta Leszna.djvu/060

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

Pomimo to powoli znowu zaludniało się miasto, dzięki mianowicie staraniom Daniela Jabłońskiego, wnuka Komeniusza,[1] wtenczas generalnego, seniora kalwinów w Polsce, Czechach, Morawii, Siedmiogrodzie i Węgrzech, przedtém rektora gimnazyum i polskiego kaznodziei w Lesznie. Za jego wpływem i pośrednictwem płynęły hojne składki na pogorzelców. Król pruski, Fryderyk I., dozwolił staroście Księstwa Krośnieńskiego, Karolowi Schönaich i komisarzowi Berkelmann, jako téż miastom pruskim wspomagać Leszczynian, a król Stanisław dostarczył drzewa, tak że już 25 Września 1707 r. odprawił pastor Opitz pierwsze nabożeństwo wśród murów spalonego kościoła kalwińskiego.

Mieszczanie ufni w przychylność króla Stanisława, prosili go, ponieważ „ciężkie krzywdy i szkody od niewiernych żydów“ doznają, aby zakazał tymże budować na dawném miejscu w obrębie miasta, lub przynajmniéj ukrócić raczył ich bezwstyd i niesprawiedliwość. Na co odpowiedział król to Sierpnia 1707 r. z obozu pod Stayną, iż nie może żydów rugować z miasta, ale postanawia, aby żydzi zostawali pod sądownictwem miejskiém mianowicie wójta i ławników, a strona skarżąca apelowała do rady leszczyńskiéj „in omnibus Actionibus tam Civilibus quam Criminalibus a quocunque intentatis,“ do którego sądu jednak żydzi należeć nie mają, kiedy sprawa się toczy między nimi samymi, albo szlachtą polską, lub cudzoziemskimi kupcami.[2] Jeżeli

  1. Jedyna córka Komeniusza Elżbieta byla matką Jablońskiego. Ojciec jego, zwany Petrus Figulus, był kaznodzieją czeskim. Jabłoński wyświęcił na biskupów Herrnhutów, Dawida Nitschmanna 1735 i hr. Zinzendorfa 20 Maja 1737 r.
  2. Gdy po wygnaniu króla Stanisława z kraju, Leszno zajął August II, rozstrzygał sprawy pomiędzy żydami a szlachtą, Ludwik Szoldrski, wojewoda inowrocławski, generał wielkopolski, naznaczony od króla protektor Leszna. Tak uskarżał się przed nim Krzysztof Trepka na Abrahama Sysmana, żyda leszczyńskiego, iż „ważył się niewierną rękę swoję podnieść na aktora y nią Tegoż uderzyć, tudziesz zelżywemi słowy nakarmić“ A zatém upraszał, żeby ta zuchwałość żyda, którą się na Chrześciańską y Salacheckcą potargnął osobę, kryminalną Sentencią karana była.“ Żyd zapierał się tego, twierdząc, że Trepka kazał mu powybijać okna. Sąd wojewody, zawiesiwszy decyzyą, przystąpił do czytania inkwizycyi w sądzie radzieckim leszczyńskim z woli tegoż protektora miasta wywiedzionéj. Ale ponieważ nic się nie wykazało przeciw żydowi, a świadkowie wymówili się niewiadomością, przeto znowu rozpoczęto inkwizycyą. Tymczasem Trepka dowiódł, że będąc u Mojżesza