Strona:PL Stanisław Brzozowski - Legenda Młodej Polski.djvu/137

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


panującą nad indywidualnemi przeżyciami. Heroiczna wola artystycznej skończoności reprezentuje go u Baudelaire’a. Społeczna natura naszej psychiki bynajmniej nie wypowiada się w naszych świadomie uznawanych społecznych przekonaniach. Rozstrzygające jest to, czy istnieje w nas taka dziedzina, w której trwałość, wartość tego, co robimy, przemaga nad naszemi czysto indywidualnemi odczuciami, czy istnieje w nas siła, pracująca w naszem wnętrzu i reprezentująca interesy, niezależne od naszego istnienia. Gdzie tej siły niema, tam niema już żadnej społecznej energii. Siły tej nie stwarza się przez ustalenie tej lub innej teoryi, ale teorya stwarza dla istniejącej już i szukającej dla siebie dróg mocy — plan, płaszczyznę działania. Brak wszelkiego historycznego, ponadindywidualnego planu, niemożliwość konstrukcyi dziejowej—oto są pod tym względem wyniki logiczne tych przesłanek, które krążą jako najbardziej rozpowszechnione pojęcia, więcej —nałogi myślowe, w atmosferze intelektualnej współczesnej Europy. W jednej z powieści Dostojewskiego mówi ktoś o tem, że jest tak „jakgdyby nikt nigdy nie miał już posadzić drzewa“, — w pojęciach i stanach duszy współczesnej kulturalnej Europy wszędzie czuje się pod drżącemi, chwiejnemi przęsłami abstrakcyi noc, w której gasną już raz na zawsze wszystkie postanowienia. „My żyjemy cieniem przeszłości, pisał Renan — czem będzie żyła przyszłość?“.
Cieniem przeszłości! — Tak jest. Poimy krwią naszych najistotniejszych przeżyć widma przeszłości, a pod naszemi stopami, tuż obok we wnętrzu naszych społeczeństw dokonywają się procesy i zmiany, które mogłyby się stać zawiązkiem zwycięstwa człowieka. Dokonać dzieła syntezy, stopić w jedno mamy tra-