Strona:PL Sofoklesa Tragedye (Morawski).djvu/497

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


CHÓR.

       1491—1499 Więc zjaw się tu, o zjaw się już,
Jeżeliś dotąd w jarze,
I Posejdona pana mórz
Ofiarą czcisz ołtarze.
Bo przybysz ten chce ciebie, gród
Za pomoc daną w nędzy
I za miłosny spłacić trud,
Więc, książę, spiesz co prędzej!

TEZEUSZ.

       1500 Cóż zgiełk ten znaczy, tu wszczęty pospołem
Przez was, ziomkowie, i tego przybysza?
Czyżby grom Zeusa lub burzy zawieja
Was poruszyła? bo gdy bóg się sroży
Tak strasznie, łatwo się człowiek zatrwoży.

EDYP.

       1505 Witaj mi, książę, bóg jakiś twe kroki
Tutaj skierował i wiódł cię na szczęście.

TEZEUSZ.

Synu Lajosa, cóż tedy się stało?

EDYP.

Dzień się mój chyli, a com ci ślubował
I miastu, tego nie zniecham przed zgonem.

TEZEUSZ.

       1510 Na jakim zgonu polegasz ty znaku?

EDYP.

Sami bogowie z orędziem mi stają,
A znak ich żaden nie chybił przyszłości.